HYIP a inwestowanie?

Wysłałem do autora strony www.hyip-inwestycje.com maila z pytaniami, które mnie nurtowały po zapoznaniu sie z treścią jaką zamieścił w swoim serwisie:

„Mam pytanie odnośnie tych programów HYIP. Nie znam się na nich, zinteresowały mnie – jako potencjalnego klienta, gdy usłyszałem o stopie zwrotu rzędu 1% dziennie. W co one inwestują że osiągają takie zyski?”

Odpowiedź przyszła szybko – co świadczy o zaangazowaniu autora w życie jego serwisu:

„Przyjęło się uważać, że HYIP-y głównie czerpią zyski na giełdzie walutowej Forex (co bezpośrednio wynika ze specyfiki tej giełdy). Innymi źródłami dochodów programów HYIP są np.: gry e-gold, poker sieciowy, zakłady bukmacherskie, inwestowanie w inne HYIP-y oraz cały szereg inwestycji alternatywnych, np.: surowce. Nie biorę pod uwagę piramid, które czerpią zyski tylko ze swoich klientów. Program HYIP można porównać do spółki inwestycyjnej (oczywiście rzetelny program). Taka spółka wynajduje wysoko dochodową inwestycję, np.: złoża diamentów w kraju ogarniętym konfliktem. Wiadomo, że utrzymanie takiego przedsiębiorstwa jest wysoce ryzykowne w takich warunkach, ale dochody czerpane z inwestycji są baaaaardzo duże. Z biegiem czasu spółka zaczyna umacniać swoją pozycję na rynku, a konflikt wygasa – zyski jeszcze bardziej się zwielokrotniają choćby poprzez pomniejszenie wydatków o koszty zapewnienia bezpieczeństwa.”

I jeszcze druga część mojego pytania:

„I jeśli tak łatwo tak dużo zarobić to dlaczego Pan promuje książkę do kupienia dla internautów, gdy może Pan czerpać tak wielkie zyski z HYIPów?”

Odpowiedź:

„I tutaj się wyłania prawdziwy obraz dochodowości HYIP-ów – żeby czerpać duże zyski trzeba posiadać najczęściej znajomości (a takie kontakty mają ludzie bogaci). Te wszystkie sieciowe HYIP-y nie są zbyt pewne. Nawet program, który przeszedłby w 100% najdokładniejsze Due-Dilligence nie byłby nigdy pewny. Dlatego ogromne zyski są możliwe, jednak nie w świecie wirtualnych HYIP-ów. WW. charakterystyka HYIP-a bardziej odpowiada przedsiębiorstwu private equity.

Był taki czas, że inwestowałem w HYIP-y (przerobiłem kilkanaście programów). Jednak teraz nie powróciłbym do tego zajęcia. Każdą inwestycję sprawdzam wg następujących kryteriów:

1. Definiuję moment wyjścia.
2. Sprawdzam w jakim stopniu moje pieniądze będą bezpieczne.
3. Kontroluję czy ew. inwestycja nie nagrodzi mnie bonusem w postaci jakichkolwiek ulg podatkowych.
4. zastanawiam się czy dana inwestycja pozwoli mi na zarządzanie pieniędzmi.
5. Na koniec przerzucam odzyskane pieniądze na inną inwestycję, którą analizuję w ten sam sposób.

HYIP-y wygladają mniej więcej tak:
1. łatwo okreslić jest moment wyjścia (no chyba, że program „padnie”).
2. zainwestowane środki nie są bezpieczne nawet w najmniejszym calu.
3. występują zwolnienia podatkowe.
4. Brak możliwości zarządzania inwestycją.
5. Jeśli pieniądze się zwrócą można je zainwestować w innego HYIP-a.

Punkt 2, 4 oraz w przypadku upadku programu, co jest w każdej chwili prawdopodobne, punkt 1 eliminują HYIP-y na dobre z mojego portfela inwestycyjnego.

Umiejętności związane z Due Dilligence nie zmarnują się jeśli nie zechce Pan zainwestować w HYIP-y. Metody te z powodzeniem stosuje się do każdej spółki.

O wiele bezpieczniejszym instrumentem inwestycyjnym są fundusze Hedgingowe.”

W tym miejscu chciałbym podziękować Panu Tobiaszowi Malińskiemu za przybliżenie mi tematu HYIP-ów i zgodę na umieszczenie swojej wypowiedzi na stronie mlodybiznes.org.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *