Bajka o Pawle i Gawle

Paweł i Gaweł w jednym stali domku. Gaweł na górze a Paweł na dole. Paweł racjonalnie zarządzał portfelem, a Gaweł najdziksze wymyślał swawole…

Z pozoru obydwaj prowadzili podobny tryb życia. Pracowali w administracji (zarabiając po 2400 zł brutto), wynajmowali mieszkanie (800 zł miesięcznie plus opłaty), posiadali ekonomiczne samochody tej samej marki (na paliwo wydając ok. 300 zł każdego miesiąca).

Paweł stosuje się do porad finansowych, opisywanych do tej pory na blogu Biednego Ojca. Za zakupy w supermarketach i na stacjach benzynowych płaci kartą do Dobrego Konta, korzysta przy tym z kuponów rabatowych, których szuka w Internecie (używa bezpłatnej oferty internetowej Aero2). Obniżył swoje rachunki za telefon komórkowy, przenosząc numer do tańszej sieci. Swoje rachunki opłaca w ostatnim możliwym terminie.  Prowadząc samochód stosuje się do reguł ecodrivingu. Co miesiąc odkłada 100 zł na fundusz awaryjny, dzięki czemu nie obawia się niespodziewanych wydatków.

Gaweł natomiast, zupełnie nie interesuje się tym, co radzi Biedny Ojciec. Żyje chwilą (nic nie odkłada). Posiada konto w popularnym banku, który jest reklamowany w telewizji. Zakupy robi doraźnie, bez wcześniejszego planowania. Od lat ma telefon komórkowy w tej samej sieci. Po prostu najdziksze swawole!

Paweł nic nie płaci za konto, ponadto otrzymuje co miesiąc ok. 30 zł zwrotu za zakupy (wydaje 300 zł na paliwo oraz 700 zł w supermarketach). Dzięki kuponom i rabatom za zakupy płaci o 2% mniej (14 zł miesięcznie oszczędności). Dzięki opłacaniu rachunków w ostatnim dniu płatności i trzymaniu wolnych pieniędzy na koncie oszczędnościowym, otrzymuje co miesiąc 3 zł odsetek. Dzięki stosowaniu zasad ecodrivingu spalanie jego samochodu jest o 10% niższe, co skutkuje oszczędnościami rzędu 30 zł każdego miesiąca.

Gaweł za swoje konto bankowe płaci 6 zł miesięcznie oraz dodatkowe 3 zł za użytkowanie karty debetowej. Korzysta z najtańszej oferty neostrady, dzięki czemu płaci „zaledwie” 45 zł miesięcznie za Internet. Za telefon komórkowy płaci o 20 zł miesięcznie więcej niż Paweł, mimo że korzysta z niego w takim samym stopniu.

Różnica w domowym budżecie między Pawłem i Gawłem wynosi 151 zł miesięcznie na korzyść tego pierwszego. W przypadku nagłej awarii samochodu lub mieszkania, Paweł może skorzystać ze środków na swoim funduszu awaryjnym, natomiast Gaweł musi wziąć wysoko oprocentowaną pożyczkę w banku.

Z tej powiastki morał w tym sposobie: racjonalnie gospodaruj pieniędzmi, a będzie dobrze Tobie.

źródło: www.biednyojciec.blogspot.com

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *