Nie inwestuj w social lending…

3 lata działania social lending na polskim rynku to w dalszym ciągu nisza. Blisko 80 mln pożyczek, 4 serwisy, które zakończyły swój żywot nie napawa optymizmem. Do tego spadek zainteresowania mediów i wyhamowanie rozwoju…

Do tego wielu pożyczkodawców, którzy zamiast zarobić utracili małe fortunki i teraz opowiadają o tym na forach i utwierdzają innych w przekonaniu, że na social lending można tylko stracić.

I mają rację.

Po prawie 3 latach inwestowania i przyglądania się rynkowi SL wiem, że nie należy inwestować na serwisach pożyczek społecznościowych.

Wyzbyłem się złudzeń. W sumie powinienem dojść do takich wniosków zaraz po rozpoczęciu inwestowania na finansowo.pl, ale cóż – każdy uczy się w różnym tempie. Widocznie ja do najbystrzejszych nie należę. 🙂

Przed rozpoczęciem inwestowania na portalach social lending należy zdać sobie sprawę, że jest to sposób lokowania środków finansowych obarczony ryzykiem. W zależności od wybranego portalu i sposobu inwestowania, ryzyko to może być większe lub mniejsze ale zawsze występuje. Jeżeli mógłbym do czegoś porównać inwestycję w social lending to jest to gra na giełdzie lub inwestycja w fundusze.

Nie możesz rozpoczynać pożyczania na serwisach pożyczek społecznościowych jeżeli…

Nie dopuszczasz straty części zainwestowanych środków.

Tak jak napisałem wcześniej, social lending to ryzykowny sposób inwestowania nadwyżek. Zależność jest prosta – im wyższy spodziewany zysk tym wyższe ryzyko inwestowania. Ryzyko zależy od wybranego portalu i od rodzaju pożyczkobiorców, którym pożyczamy.
Tak więc, przynajmniej na początku przygody z social lending należy liczyć się ze złymi inwestycjami.

Nie masz własnych pieniędzy do zainwestowania.

Ponieważ możemy część (a nawet dużą część) inwestycji stracić, nie ma nic gorszego niż inwestowanie pożyczonych pieniędzy. Mogło się o tym przekonać wielu pożyczkodawców na finansowo.pl, którzy marząc o zbudowaniu fortuny na reinwestowaniu swoich własnych pożyczek wpędzili się w kłopoty.

Masz zbyt duże oczekiwania co do zysków.

Zbyt duże oczekiwania powodują, że podczas inwestowania wyłącza się w mózgu ośrodek odpowiedzialny za logiczne myślenie a pojawia się pęd ku inwestowaniu w najbardziej zyskowne i zarazem najbardziej ryzykowne pożyczki. A stad krótka droga do utraty zainwestowanych pieniędzy.

Chcesz się utrzymać z social lending.

Kolejny grzech wielu pożyczkodawców w serwisach social lending. Wizja krociowych powoduje, że pojawia się chęć utrzymania z pożyczek społecznościowych. Nie twierdzę, że nie jest to możliwe ale przynajmniej nie na początku i  nie z kwotami które wielu może zainwestować
Chociaż znam przypadki pożyczkodawców, którzy uzyskują dość znaczne dochody.

Nie masz cierpliwości do długofalowych inwestycji i ich kontroli

Pożyczki społecznościowe to nie lokata w banku którą uruchamiasz i potem zapominasz. Social lending wymaga kontroli inwestycji, obserwowania, planowania. Wbrew pozorom jest to dość ciężka “praca”  wymagająca poświęcenia wolnego czasu.

Nie chcesz się uczyć

Niestety ale inwestowanie w SL wymaga nieustannej nauki. Gwarantuję, że poznasz część kpk, kpc. Będziesz mieć także do czynienia z komornikami, sądem, sądem elektronicznym. Zdarzy Ci się też wizyta na komendzie w roli świadka. Inwestowanie w social lending rozwinie w Tobie wiele talentów. 🙂

No dobrze… mam nadzieję, że postraszyłem trochę… ;D

Pierwsze zdania były trochę na wyrost… Nie zrezygnowałem z SL ale chcę, żeby ten wpis uświadomił hura-optymistom, że inwestowanie w pożyczki społeczne to nie bułka z masłem i wymaga chociaż trochę rozwagi.

I tak na koniec. Ponieważ jest dzisiaj Dzień Księgowego, to chciałbym złożyć  życzenia <bacznosc>Księgowej Monice </bacznosc>. Wiem, że przeczyta ten wpis. Niech dalej idzie w tym kierunku i rozwija się nieustannie. Bycie <bacznosc> Ksiegową </bacznosc> to nie zawód, to powołanie.

źródło: www.dobranowina.biz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *